Bieszczady.

Jesteśmy razem. My. Motocykliści. Te krótkie chwile, gdy zatrzymujemy się obok siebie na "światłach",
mijamy na trasie, spotykamy w pubie, opowiadamy o przeżyciach ostatnich dni. Jesteśmy prawdziwą wspólnotą, zjednoczeni cienką nicią porozumienia, która zarazem łączy, jak i oddziela od innych - nas, pasjonatów dwóch kółek. Te ciepłe uśmiechy, podobny zapał w oczach, zrozumienie dla szalonych wybryków i "dwustu na godzinę na tym, wiesz, nowym, równym odcinku katowickiej". Jesteśmy razem.

Dziś cały dzień myślałam o torze w Biłgoraju, i chętnie chciałabym tam wrócic. Niedziela udana. Spędzona na motocyklu w Bieszczadach razem z ekipą.
Oficjalnie sezon zakończę w Małej za tydzień. Wybiera się ktoś z was?
Nie oszukujmy się. Większość tak naprawdę nigdy go nie kończy.
Pozdrawiam.

Komentarze


korozja

  • Dodano 12/04/2010 09:54
mmm...mniam,mniam

KoVboy

  • Dodano 29/09/2009 21:45
i lewa w górę > i na koło

KoVboy

  • Dodano 29/09/2009 21:44
Prawa w górę> Pozdrówka

zx7r

  • Dodano 29/09/2009 12:01
Pięknie piszecie... podoba mi się :) naprawde.

DEVIL

  • Dodano 28/09/2009 22:44
wolnosci nikt chyba nie czuje z tego jak ja radosci jak dziecko z nowa zabawka jak ptak gdy pierwszy raz opuszcza gniazdo jak wiatr ktory lisciem miota jak slonce gdy dni gorace jak niebo blekitu chmur pragnace jak nowo narodzone dziecie niema nic piekniejszego w swiecie niz gnanie z wiatrem w sloncu ku nowej przystani w mojej podroży kresie ja juz to czulem i wy poczujecie gdy znajdziecie

DEVIL

  • Dodano 28/09/2009 22:44
gnam ku istocie tego doznania ktorego nie zazna nikt kto w puszce na kolach jezdzi ''poklony niskie ave przygodzie

DEVIL

  • Dodano 28/09/2009 22:43
i to fakt sezon nigdy sie nie konczy hm..tylko choc promien slonca choc kawalek blekitu nieba to dosiadam moja maszyne