Kolejny motocykl o napędzie elektrycznym
Na arenie sportowych motocykli o napędzie elektrycznym pojawiła się właśnie nowa pozycja - wyprodukowany przez amerykanów z firmy MotoCzysz model E1.
Do niedawna motor pokazywali nam tylko jako grafiki koncepcyjne. Kilka dni temu jednak na blogu technicznym firmy został zaprezentowany film, na którym MotoCzysz E1 nie dość, że wygląda na całkiem rzeczywisty, to jeszcze brzmi całkiem nieźle i przekracza barierę 195 km/h w mniej niż 11 sekund. Video z testów E1
Jak doszło do wdrożenia w życie pomysłu na elektryczny motocykl mówi Michael Czysz, właściciel firmy MotoCzysz:
"Moim marzeniem było zawsze stworzenie innowacyjnego motocykla, który łączyłby w sobie piękno i funkcjonalność. Motocykla mającego w sobie tyle mocy, żeby mógł konkurować z najlepszymi sportowymi maszynami, a co więcej - wyprodukowanego w całości w USA. Po kilkudziesięciu spotkaniach z potencjalnymi inwestorami z różnych zakątków świata stało się jasne, że zainteresowanie stworzeniem od podstaw tradycyjnego motocykla jest znikome - a już takiego, który mógłby zmierzyć się z japońskimi supersportami w MotoGP - praktycznie żadne. Podjąłem więc decyzję o wejściu w rynek, na którym fundusze na badania i rozwój są wciąż dostępne - "zielone", ekologiczne pojazdy."
Według producenta, E1 wystąpi już na odbywającym się na wyspie Man pierwszym w historii wyścigu motocykli, do którego dopuszczone zostaną tylko w pełni ekologiczne maszyny. Zmierzyć mu się przyjdzie z dopracowanymi już konstrukcjami, takimi jak Mission One czy Brammo TTR.
Michael Czysz w rozmowie z dziennikarzami zdradził swoją ideę dalszego rozwoju modelu E1:
"Nie staramy się, aby firma MotoCzysz goniła tylko innych producentów motocykli o napędzie elektrycznym. Chcemy wyznaczyć nową jakość w tej dziedzinie - "Cyfrowy Motocykl", który - podobnie jak komputer osobisty będzie można, dzięki "otwartej architekturze", rozbudowywać, aktualizować czy przeprogramowywać do swoich potrzeb" - powiedział.
MotoCzysz E1
|



Komentarze